Szkoła Podstawowa w Rokietnicy

Co połączyło Maltę i Polskę…

Ocena użytkowników:  / 3
SłabyŚwietny 

Nasze kraje łączy biało-czerwona flaga, z tym że Maltańczycy mają pionowy układ kolorów, oraz wielka miłość do Jana Pawła II, który trzykrotnie odwiedził wyspę. Mniej znanym faktem jest udział Polaków w obronie Malty podczas II wojny światowej.

Szczególnie wyróżnili się marynarze niszczyciela eskortowego ORP „Kujawiak”, który osłaniał okręty transportowe z zaopatrzeniem dla Malty, biorąc udział w operacji „Harpoon”, podczas której zatonął  u wejścia do portu La Valetta. Zginęło 13 polskich marynarzy. Podobny los spotkał pilotów bombowca „Halifax” biorących udział w powietrznej obronie wyspy[1]. W uznaniu ich zasług w stolicy Malty w Upper Barrakka Gardens odsłonięto w 2015 roku tablicę pamiątkową. Kolejną ceną za przeciwstawienie się państwom Osi, jaką poniosły stolice Polski i Malty, było ich prawie całkowite zniszczenie podczas II wojny światowej. Wiemy, że Warszawa była systematycznie i metodycznie wyburzana przez Niemców, dopiero rozmowa z Maltańczykami uświadomiła mi, że podobny los spotkał też Vallettę i tzw. trzy miasta (Birgu, Bromla i Isla) położone nad Grand Harbour. W ciągu pierwszych sześciu miesięcy roku 1942 była tylko jedna doba bez bombardowań tych strategicznych miast. Luftwaffe pomiędzy 20 marca a 28 kwietnia odbyło 11 819 lotów nad Maltą, zrzucając 6557 ton bomb. Zniszczenia i strach przed wybuchami były tak ogromne, że zachowały się zdjęcia Maltańczyków wykuwających sobie schronienie w skałach. Jak pokazuje powyższy przykład, jest wiele historycznych faktów, które połączyły Polskę i maleńką wyspę z najdalej wysuniętą na południe europejską stolicą.

Malta to rok rocznie miejsce destynacji tysięcy Polaków.  Nie dziwi to jednak, jeśli uświadomimy sobie, jak wiele atrakcji architektonicznych i krajobrazowych można zobaczyć na 316 kilometrach kwadratowych. Spotkałam co najmniej dwa dowody, że także Maltańczycy ciekawi są Polski. Młodzi wyspiarze chętnie podróżują czy nawet na kilka lat opuszczają kraj – dzieje się to z powodu zbyt ograniczonej przestrzeni. I tak choćby Mario Cordina, trener w ETI Malta, przez kilka lat mieszkał w Polsce, w Szczecinie i stał się ambasadorem tego miasta dziedzinie kultury. W ramach anegdoty opowiem także o spotkaniu w samolocie z Maltańczykiem, który na swoje wakacje wybrał… październikową Polskę, gdyż rok rocznie doświadczając upałów rzędu 40 stopni Celsjusza, za warunek odpoczynku uznał niską temperaturę i deszczJ

Malta specjalizuje się w szkoleniach językowych oraz metodycznych kadry pedagogicznej z całej Europy, w tym oczywiście Polski. W tym miejscu łączy  - i będzie to ostatni element mojego subiektywnego zestawienia - Maltę i Polskę nauczycielka Gimnazjum im. Noblistów w Rokietnicy, która wyjeżdża na dwutygodniowe szkolenie z zakresu TIK.

Od 10 do 21 października uczestniczyłam bowiem w warsztatach metodycznych Technology Enhanced Learning. W ramach dwutygodniowych szkoleń poznałam wiele aplikacji przydatnych w edukacji. Zajęcia odbywały się w języku angielskim. Dziewięcioosobowa grupa składała się z Polaków, Włocha, Niemców i Bułgarów. Naszym trenerem był - wspomniany już wcześniej - Mario Cordina. Istotą uczenia dorosłych (andragogiki) jest korzystanie z dotychczasowych doświadczeń i zasobów uczestników szkoleń, poprzez ukazanie im nowych zastosowań poznanych wcześniej umiejętności oraz natychmiastowego ich zastosowania. Szkolenie z zakresu najnowszych aplikacji i programów przydatnych w edukacji spełniało wszystkie moje oczekiwania. Tworzyliśmy m.in. blogi, strony internetowe, interaktywne ćwiczenia, filmy, nagrania. Poznaliśmy dobre praktyki dotyczące tzw. nauczania wyprzedzającego i webquestów oraz twórczego eksplorowania wiedzy. Zyskałam nowe konteksty umiejętności, które już posiadałam, co na pewno pozwoli mi tworzyć ciekawszy mikroklimat pedagogiczny i wychowawczy. Z przyjemnością mogłam pokazywać praktyki z zakresu TIK, jakie wykorzystywane są w mojej macierzystej szkole. Dwutygodniowe szkolenie przyniosło także nowe kontakty, które w przyszłości być może zaowocują europejskimi projektami w ramach wymiany eTwinning.

Moja refleksja ukazująca kulturowe, językowe, społeczne i metodyczne korzyści szkolenia na Malcie prowadzić musi do raz jeszcze – tym razem publicznie - złożonych podziękowań dla pomysłodawców i koordynatorów projektu mobilność kadry – dla p. Ewy Lepszej i p. Michała Truchlewskiego. Dziękuję za możliwość poszerzenia kompetencji i motywowanie do samorozwoju.

Magdalena Tomkowiak

 nauczycielka języka polskiego

w Gimnazjum im. Noblistów w Rokietnicy



[1] Zob: WWW.archiwum.udskior.gov.pl

Godło Polski